|
W niedzielę 28 marca 2010 roku uprowadzony przez chińską służbę bezpieczeństwa obrońca praw człowieka, chrześcijański prawnik Gao Zhisheng, po raz pierwszy od ponad roku rozmawiał z żoną i dziećmi oraz zachodnimi dziennikarzami, potwierdzając, że wciąż żyje! Był to jego pierwszy oficjalny kontakt ze światem zewnętrznym od 4 lutego 2009 roku, kiedy to został uprowadzony. W międzyczasie pojawiały się fałszywe pogłoski o jego śmierci, a także o ucieczce spod kurateli rządu chińskiego.
Gao Zhisheng poinformował dziennikarzy, że został zwolniony z aresztu sześć miesięcy temu, po czym zamieszkał pod górą Wutai Shan w chińskiej prowincji Shanxi. Odmówił jednak podania szczegółów na temat swojego stanu zdrowia lub miejsca pobytu, mówiąc, że nie może legalnie udzielać wywiadów. Bliski przyjaciel i współpracujący z Gao adwokat broniący praw człowieka, Li Heling, potwierdził, że również rozmawiał z nim w niedzielę. Gao powiedział mu, że ma „wokół siebie przyjaciół", dając do zrozumienia, że władze chińskie trzymają go pod ścisłym nadzorem. Żona Gao, Geng He i ich dzieci byli ogromnie wzruszeni w czasie rozmowy ze swoim mężem i ojcem. Dzieci nie mogły przestać płakać. W swoim oświadczeniu wydanym w poniedziałek rano, Geng He zaapelowała do rządu chińskiego, aby zezwolił jej mężowi na dołączenie do rodziny w Nowym Jorku. W czasie jego nieobecności rodzina Gao wiele wycierpiała. Rodzice Geng He byli w ostatnich miesiącach systematycznie nękani przez władze, za co Gao czuje się winny. W swoim wywiadzie dla Associated Press powiedział on: „Chcę przez jakiś czas przebywać w ciszy i spokoju i połączyć się ze swojąrodziną. Większość ludzi jest ze swoją rodziną. Ja od dawna nie byłem ze swoją. Jest to błąd i chcę go naprawić”. Bob Fu, dyrektor organizacji ChinaAid walczącej od samego początku o uwolnienie Gao Zhishenga, przypisał przełom, jaki dokonał się w jego sprawie, nasileniu presji międzynarodowej: „Dzięki ponad 124 tysiącom osób z ponad 180 krajów na całym świecie, którzy podpisali petycję o uwolnienie Gao, chiński rząd został zmuszony do udzielenia odpowiedzi i umożliwienia Gao Zhishengowi kontaktu ze swoimi bliskimi”. ChinaAid dziękuje za nieustające wsparcie i zachęca do dalszego działania. Gao Zhisheng nie jest jeszcze wolny. Wciąż pozostaje pod ścisłym nadzorem. Należy nadal wywierać nacisk na rząd chiński, aby go uwolnił i pozwolił mu połączyć się z rodziną. Zachęcamy do modlitwy w tej sprawie i podpisania petycji domagającej się uwolnienia Gao Zhishenga: Petycja w sprawie uwolnienia Gao Zhishenga
/Źródło: ChinaAid/
|