|
Pekiński prawnik i obrońca praw człowieka, Gao Zhisheng, 20 kwietnia zaginął ponownie, niedługo po tym jak funkcjonariusze służby bezpieczeństwa pozornie go uwolnili po jego niemal 13-miesięcznym uwięzieniu, w czasie którego nie miał on żadnego kontaktu ze światem zewnętrznym.
Według organizacji ChinaAid, Gao Zhisheng z całą pewnością znajduje się w rękach służby bezpieczeństwa. Po swoim zwolnieniu 6 kwietnia otrzymał on pozwolenie na powrót do domu w Pekinie, a następnie na odwiedzenie teściów w Urumqi, w prowincji Xinjiang, u których mógł pozostać tylko jedną noc. W podróży towarzyszyło mu czterech policjantów. Gao obiecał swoim teściom, że zadzwoni do nich po powrocie do domu w Pekinie, jednak nie zdołał już tego uczynić. ChinaAid jest przekonana, że władze chińskie zezwoliły Gao na krótko pokazać się publiczne, aby dowieść, że żyje. Pojmano go jednak ponownie, aby uniemożliwić mu wypowiadanie się na temat tego, jak był traktowany podczas potajemnego uwięzienia. Wiadomo, że w trakcie wcześniejszego pobytu w więzieniu w 2007 r. był brutalnie torturowany. Na konferencji prasowej 7 kwietnia odmówił wypowiedzi na temat swojego ostatniego uwięzienia. Stwierdził także, że „nie ma już sił”, aby kontynuować swoją pracę prawniczą. Prośmy Boga o umocnienie i ochronę dla Gao Zhishenga i jego rodziny, znajdującej się w USA. Módlmy się, aby władze chińskie ugięły się pod międzynarodową presją i ostatecznie uwolniły Gao Zhishenga. /źródło:
ChinaAid,
Compass Direct/ /oprac. GPCh/
|