|
niedziela, 05 luty 2012 20:02 |
|
Wkrótce po Nowym Roku przywódcy Ewangelicznego Kościoła Prezbiteriańskiego w Sudanie otrzymali list z ostrzeżeniem, że mogą trafić do więzienia za dzielenie się Chrystusem. Sudańskie ministerstwo ds. religijnych domaga się też od nich podania swoich personaliów i danych kontaktowych. List dotarł do adresatów kilka dni po tym, jak prezydent Sudanu, Omar al-Bashir, ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny za zbrodnie przeciwko ludzkości w Darfurze, powiedział wiwatującym tłumom, że po secesji Sudanu Południowego w lipcu ubiegłego roku, konstytucja państwa będzie głębiej zakorzeniona w islamskim prawie szariatu.
Jeden z chrześcijańskich przywódców powiedział, że po tym jak 350 000 osób – w większości chrześcijan – uciekło po secesji do Sudanu Południowego, chrześcijaństwo jest uznawane za obcą religię. Tymczasowa konstytucja Sudanu wynosi prawo szariatu do rangi źródła ustawodawstwa i przepisów prawa, a polityka rządu faworyzuje islam. Bardzo napięta sytuacja panuje w prowincjach Kordofan Północny i Południowy, gdzie lokalne władze podsycają nienawiść wobec chrześcijan i wzywają do świętej wojny przeciwko ludowi Nuba, którego większość stanowią chrześcijanie. Módlmy się, aby mimo przeciwności ewangelia rozszerzała się w całym Sudanie. Módlmy się, aby prezydent Omar al-Bashir został pociągnięty do odpowiedzialności za swoje zbrodnie i aby pokutował i ugiął swoje kolana przed Chrystusem. Módlmy się o Bożą ochronę dla Nubijczyków. /źródło: Compass Direct News/
|