Głos Prześladowanych Chrześcijan

Pamiętajcie o więźniach, jakbyście współwięźniami byli ... Hbr 13,3

PAKISTAN: Kto się zatroszczy o pakistańskich chrześcijan?

Elizabeth Kendal

Wielu pakistańskich chrześcijan to choorahs „nietykalni”. Znajdują się oni tak nisko w hierarchii społecznej, że nie mieszczą się nawet w systemie kastowym. Choć ich idea „nietykalności” wywodzi się z hinduistycznych Indii, to ma się też dobrze w Pakistanie. Jako choorahs, ci chrześcijanie skazani są na wykonywanie najgorzej postrzeganych zajęć, takich jak zamiatanie ulic, czy czyszczenie kanalizacji. W sytuacji gdy chrześcijanie stanowią w Pakistanie zaledwie 2,3 procent populacji, praktycznie wszyscy pakistańscy zamiatacze ulic i pracownicy służb sanitarnych są chrześcijanami. Ilekroć zatkają się rury ściekowe, władze nie wzywają zrzeszonych w związkach zawodowych hydraulików z drogim sprzętem; zamiast tego dzwonią po „nietykalnych” pracowników oczyszczalni, którzy muszą wchodzić do studzienek i ręcznie odblokowywać zatkane ścieki. Pomimo tego, że zazwyczaj uwalniają się przy tym trujące gazy, pracownicy nie otrzymują żadnej ochrony, przypuszczalnie dlatego, że jako niewierni choorahs uznawani są za bezwartościowych i służących do jednorazowego wykorzystania.

1 czerwca w miejscowości Umerkot w prowincji Sindh trzech chrześcijańskich pracowników służb sanitarnych zostało wysłanych do udrożnienia kanału ściekowego, zatkanego od czterech miesięcy. Jeden nich, o imieniu Yaqoob, stracił przytomność w studzience kanalizacyjnej z powodu wyziewów trującego gazu. Na pomoc ruszył mu Irfan Masih (28 l.). Wszedł do studzienki i obwiązał go liną. Jednak gdy Yaqoob był wyciągany na zewnątrz, lina się urwała i nieprzytomny mężczyzna spadł z powrotem do studzienki wprost na Irfana, który wtedy też stracił przytomność. Trzeci pracownik, Shaukat, także wskoczył do środka, by im pomóc, ale i on stracił przytomność. Obecni na miejscu zdarzenia ludzie zadzwonili po ich krewnych, którzy przybyli na pomoc.

Matka Irfana Masiha, Arshad Bibi, opłakuje stratę syna. Zdjęcie: BBC

Krewni poszkodowanych natychmiast zabrali swoich nieprzytomnych bliskich do szpitala, w którym kolejno trzech lekarzy odmówiło udzielenia pomocy tym fizycznie i rytualnie „nieczystym” choorahs. Gdy rodziny same zajęły się ich myciem, jakiś czwarty lekarz zdecydował się pomóc, ale dla Irfana było już za późno. Lekarz stwierdził jego śmierć, a  dwóch jego towarzyszy zabrano do innego szpitala. Nie był to odosobniony przypadek, gdyż chrześcijanom, szczególnie choorahs, rutynowo odmawia się w Pakistanie opieki medycznej. To karygodne, choć nie zaskakujące, że władze odmawiają pomocy chrześcijańskim choorahs, lecz również karygodne i szokujące jest to, że, jak podaje „Morning Star News”, niektórzy chrześcijanie też nie chcą ich dotykać.

Jest jednak faktem, że żaden status nie ochroni pakistańskich chrześcijan przed prześladowaniem. Znacznie nasiliła się w ostatnim czasie nietolerancja i stan niepewności, a pakistański rząd „zbiera burzę” (Ozeasza 8:7) po trzech i pół dziesięcioleciach finansowanej przez Saudyjczyków „wahhabizacji” kraju i sponsorowania przez państwo regionalnego terroryzmu. Dzisiaj pakistańscy fundamentaliści islamscy są po prostu poza czyjąkolwiek kontrolą – wydają polecenia rządowi, który jest wobec nich bezsilny i sparaliżowany, niezdolny do wprowadzenia jakiejkolwiek zmiany, nawet, gdyby chciał to zrobić. Każdy, kto opowiada się za reformami, jest mordowany. Chrześcijanie, których na to stać, coraz liczniej uciekają. Niestety, wielu nigdy nie znajduje życia w wolności i bezpieczeństwie, jakiego pragnie.

Raport wykonany na zlecenie brytyjskiego parlamentu w lutym 2016 roku ujawnił, że spośród około jedenastu i pół tysiąca Pakistańczyków, szukających schronienia w Tajlandii, większość to chrześcijanie. Wielu jest zamkniętych w koszmarnych warunkach; wszyscy zmagają się z niewyobrażalnymi trudnościami. Ich kłopoty potęguje fakt, że podobnie jak innym szukającym schronienia, prześladowanym chrześcijanom z całego świata, przydziela się im muzułmańskich tłumaczy, którzy zazwyczaj bardziej starają się zaszkodzić niż pomóc.

Rodzina Ijaza Masiha w Tajlandii. Zdjęcie: ICV

Pakistański chrześcijanin Ijaz Masih (35 l.) uciekł z Pakistanu w 2013 r. Wraz z żoną i trójką dzieci pojechał do Tajlandii, by starać się o azyl z powodu prześladowań religijnych. „World Watch Monitor” podaje, że 26 maja 2017 roku, Ijaz zmarł w Tajlandii na zawał serca, gdyż odmówiono mu pomocy lekarskiej. Założyciel International Christian Voice (ICV), Peter Bhatti, potępił rażące lekceważenie, jakie okazały w tej sprawie tajskie władze i Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR).

Kto zatem troszczy się o pakistańskich chrześcijan? Wiemy, że Bóg się troszczy, my zaś powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, że, ogólnie rzecz biorąc, „świat” tego nie robi. Kościół – miejscowy i globalny – musi wystąpić jako „Boży instrument ludzki”, by naśladować Chrystusa w miłości i posłuszeństwie i jako sługa przed Bogiem, który jest Ojcem dla nas wszystkich.

Módlmy się, by Bóg pobudził lokalne kościoły w Pakistanie oraz globalny Kościół na świecie, aby chrześcijanie trwali w jedności, naśladując Chrystusa, okazując ofiarną miłość i z odwagą stojąc solidarnie przy pakistańskich, cierpiących wierzących.

Wy przecież, którzy zostaliście zanurzeni w Chrystusa, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety. Wszyscy bowiem stanowicie jedność w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą – dziedzicami. (Ga 3,27-29)

Prośmy Boga, by przyszedł na pomoc szukającym schronienia, pakistańskim chrześcijanom, pozostawionym własnemu losowi w Tajlandii i innych krajach południowo-wschodniej Azji. Módlmy się też, by Bóg zainterweniował w Pakistanie, aby nie doszło tam do nieuchronnego, jak się wydaje, zwycięstwa nietolerancyjnego, fundamentalistycznego islamu.

Źródło: rlprayerbulletin.blogspot.com.au

Kontakt

FacebookYoutubeFeedTwitter
Jesteś tutaj: Home Artykuły PAKISTAN: Kto się zatroszczy o pakistańskich chrześcijan?